Tomasz S. potrącił Adama M., bo ten próbował zatrzymać kierowcę, który wcześniej go ochlapał. Mężczyzna staranował przechodnia i wlókł go pod samochodem. Później Tomasz S. tłumaczył, że nie zatrzymał się, bo mężczyzna zachowywał się agresywnie.
Twierdził, że nie zorientował się, iż pod samochodem jest człowiek – myślał, że złapał gumę. Biegli psychiatrzy stwierdzili, że w chwili zdarzenia Tomasz S. miał w znacznym stopniu ograniczoną poczytalność. Posłuchaj relacji łódzkiej reporterki RMF FM Agnieszki Wyderki: