Wieszam plakaty, żeby Polacy wiedzieli, że Białorusini potrzebują pomocy i że w wolnej Białorusi będziemy prawdziwymi sąsiadami - mówi Olek.
Polscy koledzy podkreślają, że sama idea jest szczytna. Zastanawiają się jednak czy otrzymają zezwolenie na wjazd na Białoruś. Organizator akcji podkreśla, że jeżeli nie uda się pojechać do Mińska, zorganizuje happeningi m.in. w Łodzi i Warszawie.
Chęć wyjazdu na Białoruś wyraziło już kilkadziesiąt osób.