Po oberwaniu chmury w Gdyni woda w budynkach w centrum miasta sięgała metra. Do wypompowywania wody wezwano wszystkie jednostki straży pożarnej w mieście.
Do rana trwało usuwanie skutków popołudniowej nawałnicy w Łodzi. Kilka szpitali i wiele budynków mieszkalnych zostało podtopionych. Poziom wody na ulicach w zachodniej części miasta wynosił ponad dwa metry - samochody były zalane po dach.
W Wielkopolsce powalone przez wichurę drzewa na kilka godzin zablokowały drogę krajową nr 11 między Podgajem a Okonkiem.