Jest Al-Kaida, są talibowie i liczne regionalne ugrupowania z północnego Kaukazu, w tym z Czeczenii. Nie ma na niej natomiast palestyńskiego Hamasu i libańskiego Hezbollahu, organizacji terrorystycznych odpowiedzialnych za śmierć setek cywilów w Izraelu.
Obie te organizacje sponsorowane i wspomagane są przez bliskowschodnich sojuszników Moskwy, Syrię i Iran, a przedstawiciele terrorystów z honorami przyjmowani są na Kremlu. Inaczej na Zachodzie: Hamas i Hezbollah od dawna uznawane są tam za rganizacje terrorystyczne.