Do gwałtownych starć doszło, kiedy kondukt żałobny mijał koszary. Według świadka, którego relację przytacza CNN, nieumundurowani mężczyźni otworzyli ogień do żałobników. W odpowiedzi przeciwnicy reżimu Muammara Kadafiego załadowali materiały wybuchowe do samochodu. Następnie auto uderzyło w mur otaczający teren wojskowy.
Lekarka ze szpitala al-Jalaa w Bengazi powiedziała, że brakuje łóżek dla rannych. Do dyspozycji jest 15 sal operacyjnych. Zwłoki nie mieszczą się w kostnicy i do czasu pochówku są przechowywane w sąsiedniej szkole.
Według organizacji Human Rights Watch, zginęły co najmniej 104 osoby. Jest to jednak niepełny obraz sytuacji - podkreśla przedstawiciel HRW.