Jak przyznał gazecie Lepper, ma on być obserwatorem podczas wyborów prezydenckich. Piskorski podkreśla, że inicjatywa, w której uczestniczy, to tylko uzupełnienie misji obserwatorów międzynarodowych. Tyle że przedstawicieli OBWE podczas najbliższych wyborów w Rosji zabraknie. Zrezygnowali po tym, jak władze rosyjskie utrudniały im akredytację.
Wśród atutów Andrzeja Leppera Piskorski wymienia to, że jest „rozpoznawany i dobrze kojarzony w Rosji”.