Czy i jaką odpowiedzialność za te wydarzenia ponoszą nauczyciele i dyrekcja szkoły, wyjaśnia już rzecznik dyscypliny oświaty. Swoje wnioski przedstawi on komisji dyscyplinarnej, a ta zdecyduje o ewentualnych karach.
A te grożą byłemu już dyrektorowi szkoły, nauczycielce języka polskiego, która wyszła z klasy przygotowywać szkolną akademię i nauczycielowi, który pod jej nieobecność miał zająć się dziećmi.
Szkoła pracuje w miarę „normalnie”, ale z nauczycielami, uczniami a nawet ich rodzicami pracują psychologowie, wciąż działa sztab kryzysowy. Władze samorządowe nie wykluczają, że klasa 2f zostanie rozwiązana, ale ostateczna decyzja zależeć będzie od opinii specjaistów.