Dla turystów najlepszym i najszybszym sposobem poruszania się po Paryżu jest bez wątpliwości metro. Nawet jeżeli przyjedziecie tutaj samochodem, lepiej cztery kółka gdzieś zostawić - odpadnie problem monstrualnych ulicznych korków (szczególnie w godzinach szczytu) i żmudnego szukania parkingu. Sieć stacji metra jest bardzo gęsta - nie ma w zasadzie (z drobnymi wyjątkami) punktu we francuskiej stolicy, gdzie nie byłoby w pobliżu jednej z nich. Istnieje też "magiczna linia" nr 1, która przecina cale miasto - z zachodu na wschód - wzdłuż tzw. "Królewskiego Traktu", od super nowoczesnej podparyskiej dzielnicy biznesu La Defense (nazywanej francuskim Manhattanem), przez najbogatsze i najspokojniejsze przedmieście Neuilly sur Seine, Łuk Triumfalny i Pola Elizejskie, Luwr, Plac Chatelet (obok są sławne podziemne hale targowe z mnóstwem butików) aż po Plac Bastylii. Wystarczy wsiąść w metro nr 1 i wychodzić na co ciekawszych stacjach - można już będzie powiedzieć, że zwiedziło się dużą część Paryża.
Nie opłaca się w ogóle kupować pojedynczych biletów na metro, które kosztują ok. półtora euro. Lepiej nabyć "karnet" 10-przejazdowy (wtedy pojedynczy bilet kosztuje o 1/3 taniej) lub bilety jednodniowe, trzydniowe, pięciodniowe lub miesięczne. Dzieciom poniżej 11. roku życia przysługują bilety zniżkowe. Szczegóły znajdziecie na stronach internetowych:
Zacznijmy od stacji "Esplanade de la Defense" ("Esplanada La Defense". La Defense to pulsujące serce biznesu i największe we Francji skupisko drapaczy chmur - często o bardzo oryginalnych kształtach. Swoje siedziby mają tutaj największe nadsekwańskie przedsiębiorstwa i koncerny z całego świata, których łączny obrót finansowy przekracza PKB. takich krajów, jak np. Holandia. Na La Defense znajduje się też część budynków rządowych. Każdego dnia pracuje tutaj aż blisko ćwierć miliona osób - istne "miasto w miescie". To nie tylko pole doświadczalne dla architektów, którzy wznoszą tu skośne, powykrzywiane biurowce, ale również raj dla miłośników sztuki współczesnej. Cala dzielnica usiana jest bowiem monumentalnymi rzeźbami tak znanych artystów jak Amerykanin Alexander Caldera, Hiszpan Juan Miro czy Francuz Cezar.Są też dzieła Polaka Igora Mitoraja, a nawet oryginalny fragment Muru Berlińskiego. Na Esplandzie znajduje się biuro informacyjne (kolo kawiarni "Malongo")- warto poprosić o szczegółowy plan La Defense, zeby nie błądzić (informacje praktyczne po francusku i angielsku można znaleźć również pod adresem:
Przystanek dalej - "Pont de Neuilly". Neuilly sur Seine (
Nieco dalej, ciągle poruszając się linią metra nr 1 wzdłuż "Królewskiego Traktu" - Łuk Triumfalny i Pola Elizejskie. To oczywiście jedna z najsławniejszych i najdroższych części Paryża. W jednej z bocznych uliczek (adres: 11, rue de Berri) znajduje się zaskakująca chińska restauracja "Dragons Elysée" ("Elizejskie Smoki"), której podłogę stanowi wielkie akwarium - pod nogami klientów pływają czerwone, pomarańczowe i żółte "chińskie karpie", z których niektóre mają już po kilkadziesiąt lat. Na samych Polach Elizejskich można skusić się na drinka w jednym z ekspozycyjnych salonów samochodowych, np. Atelier Renault (
Z Pol Elizejskich są już tylko dwa kroki do Królewskiego Ogrodu "Le Jardin des Tuileries" - oazy zieleni i relatywnego spokoju. Można tu chwile odpocząć na ławce w cieniu wielowiekowych, "królewskich drzew", by zebrać siły na wyjątkowo męczące przedsięwzięcie: wizytę w Luwrze. Na zwiedzenie całego muzeum potrzeba kilka dni. Jeżeli mamy mniej czasu, to warto z góry zaplanować sobie, co chcemy zobaczyć - np. osławioną filmem "Kod Da Vinci" salę z Giocondą. Od 1 lipca bilet do Luwru zdrożał o 1 euro - kosztuje 9 euro. Osoby niepełnoletnie mogą jednak zwiedzać to muzeum darmowo. Wszyscy turyści mogą natomiast zwiedzać Luwr darmowo w każdą pierwszą niedzielę miesiąca. Więcej informacji:
Darmowo można podziwiać znaną również z filmu "Kodu Leonarda da Vinci" odwróconą piramidę, pod którą według Dana Browna znajdować się miał grób św. Marii Magdaleny i która znajduje się, o czym nie wie wielu zagranicznych turystów - poza muzeum, w pobliskiej galerii handlowej "Carrousel du Louvre". Nie próbujcie jednak chodzić po przeszklonym dachu tej podziemnej galerii - jak robił to w filmie Tom Hanks - grożą za to wysokie mandaty.
Możemy wysiąść też na stacji "Chatelet". Niedaleko znajduje się "ulica rozpusty" Rue Saint-Denis oraz podziemne kilkupoziomowe Hale Targowe (Forum des Halles), gdzie pełno jest mniej lub bardziej awangardowych butików(
Na "Królewskim Trakcie" znajduje się też - paradoksalnie! - Plac Bastylii (stacja "Bastille"). Historycznej wagi tego miejsca nie trzeba przypominać . Po zburzonej Bastylii nie pozostało ani śladu, jest za to kontrowersyjna, supernowoczesna Opera Bastylii (
Nadszedł wieczór. Jeśli ktoś ma ochotę dreszczyk emocji, zapraszam do jedynego na świecie Muzeum Wampirów (