Po tym, jak kilka dni temu prasa doniosła o odkryciu już drugiego gada, na Krecie zapanowała swoista moda na krokodyle. Turyści z aparatami fotograficznym ruszyli nad jezioro, a w niemal każdym sklepiku z pamiątkami można kupić miniaturki tych zwierząt.
Władze wyspy ostrzegają jednak przed niebezpieczeństwem. Na miejsce wysłano nawet patrole policji, żeby trzymać gapiów z daleka.
Nie dopuścimy do tego, żeby krokodyle zadomowiły się na Krecie - oświadczył przedstawiciel władz Giorgos Marinakis. Wynajęto nawet specjalistów, którzy mają odłowić i wywieźć z wyspy blisko dwumetrowe gady.
Władze apelują do osoby, która wypuściła na wolność krokodyle, aby zgłosiła się - choćby anonimowo. Chcemy mieć pewność, że są to tylko dwa gady - powiedział Marinakis.
Nie wiadomo, od kiedy krokodyle żyją na wolności w jeziorze. Przypuszczalnie, ktoś wpuścił je tam, gdy były jeszcze małe.