Stosowana przez krakowskich lekarzy metoda pozwala ratować życie pacjentom w ciężkim stanie i w podeszłym wieku, gdy inne metody zawodzą. - Udowodniliśmy, że zastawka nie musi być przyszyta, a to oznacza, że można szukać metod mniej inwazyjnych - tłumaczy prof. Sadowski. Mówi, że są próby wszczepiania zastawki bez otwierania klatki piersiowej.
Jak na razie w tej dziedzinie to świat goni Polaków. Dopiero po zabiegach w Polsce podobne operacje zaczęto przeprowadzać w dwóch ośrodkach w Niemczech. - To jest o tyle ciekawe, że bierzemy udział w tych pionierskich zabiegach – dodaje kardiochirurg.