Wiadomo też, że kobieta wyprowadzała psy na spacer bez kagańców, co może zostać uznane za stwarzanie zagrożenia. Niewykluczone, że rodzice pogryzionej dziewczynki zechcą wystąpić o zwrot kosztów leczenia dziecka. Mogą też starać się o bardzo wysokie odszkodowanie za uszkodzenie ciała. Na twarzy 5-latki prawdopodobnie pozostaną blizny.
Do sprawy włączy się także sanepid. Inspektorzy skontrolują, gdzie w restauracji przebywały psy i czy ich obecność nie była łamaniem przepisów sanitarnych. Za to grożą z kolei kary finansowe - nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.