Finał Pucharu Świata rozgrywany był na tej samej zasadzie co Tour de Ski. Zawodniczki wystartowały na trasę ostatniego biegu z zachowaniem różnic czasowych, jakie wypracowały w poprzednich zawodach.
Jestem bardzo zadowolona z tego biegu, to była czysta przyjemność. To dla mnie bardzo ważne zwycięstwo. Bardzo chciałam zdobyć Kryształową Kulę, to był mój cel przed tym sezonem. Będę ciężko trenować, bo chcę zdobyć ją po raz czwarty - powiedziała Justyna Kowalczyk zaraz po biegu.
Koniec sezonu nie oznacza, że mistrzyni olimpijska zamierza odpocząć. Jadę na mistrzostwa Polski, potem Kamczatka i upragnione wakacje - zadeklarowała 28-letnia zawodniczka.
Dla Polki to trzecia z rzędu Kryształowa Kula za zwycięstwo w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata. Tym samym nasza mistrzyni zrównała się z fińską biegaczką Marjo Matikainen-Kallström, która była bezkonkurencyjna w latach 1985-1988. Klasyfikację wielokrotnych zwyciężczyń Pucharu Świata otwiera Jelena Valbe.