Kosek twierdzi, że w imieniu Związku Pracodawców Prowadzących Gry Losowe wysłał do polityków oficjalne pisma w sprawie planowanych zmian w ustawach hazardowych. Takie pismo mogło trafić też do Chlebowskiego. Jak szło jakieś pismo, a ja się być może z nim spotkałem, to może zadałem pytanie: „Przeczytałeś to? Jasne to jest? Zrozumiałe?” To chyba normalne? - stwierdził Jan Kosek. Posłuchaj:
Drugi biznesmen, który pojawia się w stenogramach – Ryszard Sobiesiak, jest dziś dla dziennikarzy nieuchwytny.