Pedagodzy zaprosili do zabawy lokalnych policjantów, którzy zabezpieczyli miejsce, w którym porwana miała zostać nauczycielka. Ich zadaniem było także odpowiadanie na pytania uczniów, spisujących raport o niecodziennym wydarzeniu.
Problem w tym, że nauczyciele nie wyjaśnili należycie uczniom, iż chodzi o fikcję. Rodzicom dzieci włosy stanęły na głowie, gdy po powrocie do domu rozhisteryzowana dziatwa zaczęła opowiadać o uprowadzeniu nauczycielki przez kosmitów. Na głowę dyrekcji posypały się skargi. Ta zapewniła więc rodziców, że podczas eksperymentu dzieci otoczone były należytą opieką, a poziom ich wypracowań przeszedł najśmielsze oczekiwania… Posłuchaj relacji londyńskiego korespondenta RMF FM Bogdana Frymorgena: