Prokuratura uznała, że nosiciel wirusa HIV zranił policjanta i kobietę nieumyślnie. Wykluczyło to oskarżenie mężczyzny o narażenie na bezpośrednie zarażenie wirusem HIV.
Prokurator wykazał się w tym przypadku wyjątkową wyrozumiałością. Nie wziął pod uwagę faktu, że to nosiciel wszczął awanturę i mając świadomość niebezpieczeństwa na jakie naraża innych zranił kobietę i policjanta. Mężczyzna nie odpowie za to zdarzenie; pokrzywdzone osoby czeka dwa miesiące strachu i niepewności.