Miejsc zabraknie dla prawie pół tysiaca dzieci - wynika ze wstępnych danych wydziału edukacji, który ostatecznie zamknął rekrutację maluchów. W takiej sytuacji jest pani Aneta, której 2,5-letni synek Hubert znalazł się na szarym końcu listy:
Co o tych propozycjach sądzą rodzice? W dniu zakończenia rekrutacji odwiedziłam jedno z przedszkoli w centrum miasta: