Właściciel gruntu, na którym zlokalizowane było targowisko, sprzedał ziemię pod budowę biurowca i galerii handlowej. Wielu sprzedawców właśnie z tym terenem związało wiele lat swojego życia – niektórzy zaczęli handel niewiele po zakończeniu wojny. Z targowiskiem zżyli się także klienci, którzy robili tu codzienne zakupy.
Handlowcy przyznają, że mimo opłat za handel przez wiele lat nie pojawiły się nowe stoiska. - Brali pieniądze, a nic nie inwestowali w to, żeby tu były eleganckie budy - skarżą się. Teraz władze miasta szukają dla nich innego placu.