Zgodnie z prawem, wniosek premiera o odwołanie szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego musi być zaopiniowany przez prezydenta, kolegium oraz komisję ds. służb. Opinie te nie są dla premiera wiążące. Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział już, że wniosek w sprawie Mariusza Kamińskiego zaopiniuje negatywnie.
Premier rozpoczął procedurę odwołania Kamińskiego w środę. Uzasadnił to m.in. zabezpieczeniem kraju przed politycznymi pułapkami na zamówienie opozycji. Mówił też, iż jego rząd jest zdeterminowany, by wyjaśnić tzw. aferę hazardową, ale także wątek politycznego wykorzystywania CBA. Zaznaczył też, że do końca tygodnia procedura w sprawie odwołania powinna zostać wyczerpana i wtedy podejmie on ostateczną decyzję.
Według Tuska, Kamiński, badając sprawę ewentualnej korupcji przy pracach nad projektem zmian w tzw. ustawie hazardowej, użył jej w konflikcie politycznym, posłużył się insynuacją i kłamstwem. Są osoby w tym państwie, które chcą ze mnie zrobić przestępcę i kłamcę - skomentował te zarzuty Kamiński. Dodał, że w jego ocenie premier rozmija się z prawdą.