Będę kontynuował walkę o to, o czym wiem, że jest prawdą - napisał Landis na swojej stronie internetowej. Kolarz podkreślił, że ubiegłoroczny Tour de France wygrał czysto, a oskarżenia o doping są całkowicie fałszywe.
20 września Amerykański Trybunał Arbitrażowy uznał Landisa winnym stosowania niedozwolonych środków i ukarał go dwuletnią dyskwalifikacją. W następstwie tego werdyktu Międzynarodowa Unia Kolarska odebrała Landisowi zwycięstwo w Tour de France, przyznając je Oscarowi Pereiro. Hiszpan ma oficjalnie otrzymać żółtą koszulkę triumfatora w najbliższy poniedziałek w Madrycie.
Ostatnią szansą obrony Landisa, który do tej pory wydał na adwokatów 2 miliony dolarów, jest odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie.