KNF dostaje coraz więcej skarg właśnie na karty. Banki dodają je do innych produktów finansowych, klienci przy okazji biorą i mają później kłopoty. Korzystając chociażby z ratalnych zakupów w sieci supermarketów, dostają kartę kredytową, z której nie potrafią korzystać - tłumaczy Katarzyna Biela z KNF-u:
Wiele osób nie zdaje sobie też sprawy, że nie powinno się z karty wypłacać pieniędzy w bankomacie, bo to dużo kosztuje. Często wykupujemy też ubezpieczenie, choć nie mamy pojęcia od czego kartę ubezpieczamy. Banki nie narzucają się z informacją. By nie dostać kota, a raczej karty w worku, trzeba się naprawdę dopytywać. Od lipca ma być lepiej.