Platforma nie obawia się zachowania PSL, bo choć z ludowego obozu dobiegają gniewne i niechętne Klichowi pomruki, to w wewnątrzkoalicyjnych rozmowach liderzy PSL zapewniają, że będą lojalni. Tę lojalność prezentują też publicznie, twierdząc, że nawet mając zastrzeżenia do ministra, nie będą szli ręka w rękę z opozycją.
Smaczku tej rozgrywce o głowę Klicha przydają krążące po politycznym świecie plotki o zainteresowaniu okazywanemu ludowcom przez ABW, które podejrzewać ma któregoś z polityków PSL o nadto zażyłe kontakty z rosyjskim biznesem. Plotka może być wyłącznie plotką, ale może też być dodatkowym środkiem nacisku na ludowców.
Pojawiają się także nazwiska ewentualnych następców Klicha. Jak zwykle w Platformie ławka rezerwowych jest krótka. Najbardziej popularną wersją jest to, że Klicha zastąpi dotychczasowy minister kultury Bogdan Zdrojewski. Wszystko jednak w rękach premiera, a jego wyroki bywają nieprzewidywalne.