Jeździ ignorując całkowicie wszystkich i wszystko, narażając społeczeństwo na konkretne niebezpieczeństwo - mówią policjanci, którzy będą musieli teraz doprowadzić drogowego przestępcę do więzienia.
Kierowca jeździ po pijanemu co najmniej od 1998 r. – wtedy zatrzymano go po raz pierwszy. Niestety prokuratura przez ostatnich siedem lat nie zdecydowała się na zarekwirowanie mężczyźnie pojazdu.