RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Katastrofalny wynik PKP Intercity

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

W ciągu ostatniego roku spółka straciła aż jedną trzecią pasażerów - wyliczyli eksperci. Tymczasem prezes spółki, który w poniedziałek zrezygnował ze stanowiska, przez pół roku może pobierać jedną czwartą pensji w ramach zakazu pracy w konkurencji.

Firma broni się twierdząc, że według jej wyliczeń spadek liczby pasażerów wyniósł nie 30, a 13 procent. Reporter RMF FM Paweł Świąder sprawdził, że podróżni zaczęli rezygnować z usług Intercity jeszcze przed największym bałaganem na torach. Największy, bo aż 20 procentowy spadek liczby podróżnych, miał miejsce w pierwszym kwartale ubiegłego roku i był efektem srogiej zimy. Ale gdy kolejarze uporali się ze śniegiem i lodem podróżnych wcale nie przybyło - powiedział Adrian Furgalski, ekspert transportowy. To nie jest chwilowy brak zaufania dla kolei. Bardzo wiele osób, które przyszło na perony nie dostało się do pociągów - dodał Furgalski.

Zniechęcić do kolei można w kilka dni. Odbudowanie zaufania może trwać latami. Pewne jest, że były prezes Grzegorz Mędza poniósł sromotną porażkę. To może trochę dziwić, bo sam był wiceministrem od kolei w rządzie Marka Belki. Dotychczas jedyną karą za nieudolne prowadzenie państwowej firmy jest tylko odwołane ze stanowiska, które zwykle kończy się wypłatą sowitej odprawy.

Źródło: RMF FM FB
Dalsza część artykułu pod materiałem video: