Polska strona liczy, że Rosjanie przyznają im status pokrzywdzonych, bo to otwiera drogę do uczestniczenia w śledztwie prowadzonym w Moskwie. Daje on możliwość monitorowania postępów rosyjskiej prokuratury.
Strona rosyjska będzie przesyłała decyzje, które będą wydawane. Jeżeli miałaby zapaść decyzja o umorzeniu postępowania, to będzie możliwość zaskarżenia takiej decyzji. Chodzi tutaj o wgląd do akt sprawy - powiedział mecenas Rogalski.
Potrzebne będzie jednak powołanie rosyjskiego pomocnika, który będzie mógł w przyszłości składać podobne wnioski. Na razie adwokat sprawdza możliwości wynajęcia prawnika w Moskwie. Wiadomo jednak, że to bardzo kosztowne.