Mamy do czynienia z przestępstwem ściganym z urzędu, a zatem prokuratura nie może obok tego przejść obojętnie - wyjaśnił prokurator krajowy Janusz Kaczmarek.
Wcześniej prokurator krajowy wyjaśniał, że takie postępowanie musi być podjęte, bo zachodzi podejrzenie, że doszło do ujawnienia informacji oznaczonych klauzulą "tajne" i "ściśle tajne".