Były premier wydaje na piśmie polecenie ówczesnemu szefowi BOR Andrzejowi Pawlikowskiemu.
Gazeta przypomina, że jeszcze przed tygodniem Jarosław Kaczyński twierdził, iż zagłuszanie miało "inne przyczyny związane z bezpieczeństwem państwa".
Według nieoficjalnych informacji gazety zagłuszanie rozpoczęto już 19 czerwca - gdy przed kancelarię przyszła manifestacja pracowników ochrony zdrowia, Kaczyński zlecił to BOR-owi dopiero 26 czerwca, w dniu, gdy pielęgniarki skończyły protest i wyszły z kancelarii. Pielęgniarki były więc zagłuszane bez pisemnej "podkładki".