Eksperci, czyli ci, którzy mają już przynajmniej kilka lat studiów za sobą, mówią że najbliższe dwa tygodnie są dla poszukiwań studenckiego lokum kluczowe. Teraz właśnie rozpoczyna się największa rotacja miejsc. Z drugiej strony, dla właścicieli mieszkań to idealna okazja do wywindowania ceny - mają w końcu pewność, że chętny na wynajem i tak się znajdzie.
Osobna kwestia to standard. O ile na pierwszym roku wystarczy maleńki pokoik z "aneksem myjącym" - takie pojęcia w ogłoszeniach naprawdę funkcjonują - o tyle z czasem wymagania rosną. Ludzie mają coraz więcej znajomych i coraz większe potrzeby, jeśli chodzi o własną intymność i prywatność. Powierzchnia się zwiększa. Studenci chcą, żeby to było mieszkanie, a nie pokój. Inne wymagania: ogrzewanie na gaz - żadnych pieców kaflowych - i dostęp do internetu - wyliczają rozmówcy naszego reportera Tomasza Fenske.