Dwa lata temu Jacek Kurski, wówczas wiceprzewodniczący sejmiku pomorskiego, był piratem drogowym - za wielokrotne przekroczenie dozwolonej prędkości policja zatrzymała mu prawo jazdy. Musiał ponownie zdawać egzaminy - teoretyczny i praktyczny. I zdawał. W sali był tylko on i egzaminator... Dlaczego?
No bo VIP, osoba z pierwszych stron gazet - tłumaczy w „Gazecie” dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego.
Dodajmy, że taki indywidualny tryb zdawania stosuje się jedynie w dwóch przypadkach. Pierwszy dotyczy obcokrajowców. Drugi - osób niepełnosprawnych, które mają zaświadczenie, że nie mogą obsługiwać komputera.