Według irackich władz napastnik był muzułmańskim duchownym w swojej jednostce stacjonującej koło Mosulu. Agencja AP podkreśla, że tego typu incydenty mogą nasilić niepokoje co do zakresu infiltracji muzułmańskich radykałów w irackich siłach zbrojnych.
W szczególności mogą zniechęcić zdominowany przez szyitów rząd Iraku do werbowania byłych członków sunnickich bojówek do irackiej policji i armii. To z kolei może spotkać się ze sprzeciwem Waszyngtonu, który uważa pojednanie sunnitów z szyitami za podstawowy warunek stabilizacji sytuacji w Iraku.