Pracownicy kopalń twierdzą, że sposobu wydobywania węgla, składowania go i ważenia po prostu nie da się przyspieszyć. Kierowcy oczekujący pod bramą kopalni „Wujek” w Katowicach są jednak innego zdania. Twierdzą, że na terenie polskich zakładów panuje dosyć duży chaos. Jak przykład na poparcie tezy, że można szybciej i lepiej, podają to, co dzieje się przed kopalniami w Czechach: Na wadze nawet się nie wychodzi z auta. Podaje się tylko swój dowód i zlecenie. (...) Nie ma żadnego problemu.
Niestety zapewne jesienią i zimą, kiedy popyt na węgiel wzrośnie, kolejki będą jeszcze większe. Posłuchaj: