51-letni Mickel Azis w sposób widoczny nosił krzyżyk na swoim mundurze. Nie spodobało się to pracodawcy, więc mężczyzna dostał oficjalny zakaz noszenia w pracy symbolu wiary.
Azis próbował odwołać się w sądzie argumentując, że jest dyskryminowany, bo jego islamscy koledzy noszą różne znaki swojej wiary i nikt im tego nie zabrania. Proces jednak przegrał.
Jeżeli zapadają takie wyroki, to ryzykujemy utratą naszego dziedzictwa kulturowego. Musimy zachować kręgosłup. Powinniśmy wykazywać więcej odwagi w obronie naszych wartości - mówił po wyroku jeden z komentatorów holenderskiego radia publicznego:
Wiele osób twierdzi jednak, że zwyciężyła tolerancja i zasada laickości państwa.