Rejestratory boeinga dostarczyli do Wielkiej Brytanii eksperci Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO). Dotarły one na miejsce o godzinie 7.45 czasu ukraińskiego (godz. 6.45 w Polsce).
Już wcześniej premier David Cameron informował, że brytyjscy eksperci do badań wypadków lotniczych zajmą się czarnym skrzynkami.
Eksperci z laboratorium w Farnborough, działać będą na prośbę władz holenderskich. Najpierw uzyskają dane z czarnych skrzynek, a następnie przekażą je do analizy zespołom specjalistów z Holandii i na Ukrainie.
Brytyjskie laboratorium jest jednym z dwóch ośrodków w Europie, które posiadają odpowiedni sprzęt do wykonania tych czynności. Drugi znajduje się we Francji. Czarne skrzynki zawierają dane dotyczące technicznego funkcjonowania samolotu i zapis głosów w kabinie pilotów.
Brytyjscy eksperci uważają, że uzyskanie danych powinno zająć im nie więcej niż 24 godziny. O tym, jak będzie ono skuteczne, zadecyduje fizyczny stan czarnych skrzynek. Na razie nie wiadomo, czy przyrządy są w stu procentach sprawne i czy nie manipulowały przy nich osoby trzecie.
Odsłuch czarnej skrzynki, która zarejestrowała glosy w kokpicie odbywa się w hermetycznie zamkniętym pomieszczeniu przez system czterech głośników. Każdy umieszczony jest na jednej ze ścian. W kabinie laboratorium znajdują się wówczas wyłącznie osoby do tego upoważnione, które zobowiązane są do zachowania tajemnicy.
Uzyskiwanie danych z drugiej skrzynki rejestrującej parametry lotu jest łatwiejsze, ale jak ostrzegają eksperci, z uwagi na okoliczności katastrofy, przyrząd mógł po prostu przestać działać, jeśli samolot uległ natychmiastowemu zniszczeniu. Jeśli uszkodzony został częściowo, urządzenie mogło pracować jeszcze przez mniej więcej 20 sekund. W takim przypadku danych będzie więcej.
(abs)