Także wczoraj ktoś ostrym narzędziem przebił dwie opony prywatnego samochodu Piechy, zaparkowanego w pobliżu katowickiego dworca kolejowego. Poseł przypuszcza, że był to wybryk chuligański, niezwiązany z jego działalnością polityczną.
Ja bym tego nie łączył, ale tak się to dziwnie splotło w tym samym czasie - zaznaczył Piecha i przypomniał, że pracuje w dość trudnej dyscyplinie, jaką jest służba zdrowia i in vitro i mogą różni ludzie się znaleźć.