Gazeta przypomina, że jeszcze miesiąc temu Goldman Sachs prognozował, że euro przez cały rok miało kosztować 4,60 zł. W lutym bank zalecał zaprzestanie gry na osłabienie złotego. Uznał bowiem, że nasza waluta straciła na wartości wystarczająco mocno.
Ten raport wskazywał, że bank mógł brać udział w spekulacyjnej grze, która doprowadziła do załamania wartości złotego. Sam bank mało przekonująco tłumaczył, że była to jedynie rekomendacja dla klientów.