Uniwersytet sprzedaje swój budynek w momencie, kiedy nowej siedziby dla historyków jeszcze nie ma. Jeśli jednak sprzedaż nie doszłaby do skutku, wybudowanie nowego budynku nie byłoby możliwe. Uniwersytet musi znaleźć 30 milionów złotych na nową siedzibę - mówi reporterowi RMF FM Tomaszowi Fenske rzecznik UMK, Marcin Czyżniewski.
Finał jest taki, że ani wykładowcy, ani studenci nie wiedzą jeszcze, gdzie będą mieli zajęcia Gdzieś nas trzeba upchnąć, tylko że nie ma gdzie - mówią:
Historycy mieli trafić do budynku zajmowanego przez jedną ze szkół policealnych, ale wtedy dla niej zabrakłoby miejsca. W efekcie wylądują w opuszczonych zabudowaniach uniwersyteckich. Przeprowadzka już za cztery miesiące.