Część filmowców narzeka na zmianę terminu, ale inni narzekali do tej pory na jesienny deszcz i coraz rzadziej pojawiali się na festiwalu. Dlaczego maj? Zdjęcia do filmów w Polsce kręci się głównie latem, a po wakacjach wielu twórców bardzo się zwykle spieszyło, by zdążyć na Gdynię. I to się odbijało na jakości ich produkcji. Teraz filmowcy będą mieli więcej czasu. Poza tym nagrodzone w maju filmy będzie można po wakacjach od razu wprowadzać do kin i lepiej je promować na zagranicznych festiwalach.
Zmiany widać nie tylko w kalendarzu, ale również w tegorocznym konkursie głównym. Na dwadzieścia cztery filmy aż dziesięć to debiuty.