Słyszymy, że poczta rozsyła rozporządzenia bez podpisu, nocą, inna firma drukuje pakiety, gdzie już jest zarażenie COVID-19, panuje wiec ogólnie wielki bałagan, a wśród rządzących nikt się nim za bardzo nie przejmuje - mówił Tomasz Frankowski w rozmowie z Onetem. Brniemy nie wiadomo dokąd tylko po to, by automatycznie przedłużyć kadencje obecnego prezydenta - ocenił.
Frankowski odniósł się w rozmowie z Onetem do problemów z głosowaniem korespondencyjnym wśród Polonii. Dziś słyszymy ministra Sasina, że Polak mieszkający w Nowym Jorku może pójść do ambasady. To absurdalne, gdy mówimy o krajach z tak gigantyczną liczbą zachorowań, że każde przemieszczenie się jest zagrożeniem zdrowia - mówił były piłkarz. Gdyby Jarosław Kaczyński, jak sam twierdzi, miał świetnego kandydata, który prowadząc dziś w sondażach był w stanie wygrać także za cztery miesiące, decyzja o przełożeniu wyborów powinna być naturalna. I nie dzieliłby wówczas społeczeństwa, jak to robi również w tej kwestii - dodał.
Europoseł PO ocenił, że w niektórych działaniach rządu podejmowanych w ramach walki z koronawirusem trudno znaleźć logikę. Lasy zamykało się przy 3 tys. chorych, a otwierało przy 8 tys. Zasada zamrażania i odmrażania wygląda na stosowaną na chybił-trafił - tłumaczył. Żłobki i przedszkola otwiera się, by przestać wypłacać zasiłki opiekuńcze. Otwarcie galerii w czasie wciąż rozwijającej się pandemii w Polsce jest pewnie sygnałem, że skoro da się do nich wejść, to nic nie stoi na przeszkodzie, by wybory się jednak odbyły - przekonywał polityk.