Francuskie centrale związkowe domagają się natychmiastowego zatrudnienia większej liczby kolejarzy. Wszystko wskazuje bowiem na to, że do zderzenia luksemburskiego pociągu pasażerskiego z francuskim składem towarowym doszło z powodu błędnej sygnalizacji na torach, być może spowodowanej niewystarczającą liczbą personelu. Na trasie z Lotaryngii do Luksemburga pociągi kursowały w obie strony po jednym torze, ponieważ drugi był remontowany. Jest jednak jasne, że tragedii można było uniknąć.
Połączenie kolejowe między francuską Lotaryngią a Luksemburgiem będzie zamknięte co najmniej przez dwa dni.