Egipcjanie zaakceptowali w sobotnim referendum nowelizację konstytucji, umożliwiającą szybkie przeprowadzenie wyborów. Wielu uczestników protestów, które 11 lutego doprowadziły do obalenia Mubaraka, nie ukrywa jednak rozczarowania takim obrotem rzeczy. Są przeciwni organizowaniu wyborów jeszcze w tym roku. Obawiają się, że nowe partie polityczne będą miały za mało czasu na przygotowania i skorzysta na tym głównie Bractwo Muzułmańskie.
Znowelizowana konstytucja ogranicza urzędowanie prezydenta do dwóch kolejnych, czteroletnich kadencji. Złagodzone zostały także kryteria kandydowania na najwyższy urząd w państwie. Zgodnie z poprzednią konstytucją Egiptu, zawieszoną obecnie przez armię, kadencja prezydenta trwała sześć lat, a liczba kadencji nie była ograniczona.