Dodał, że list będzie zawierał co najmniej 80 punktów. Wojskowi (prokuratorzy) mogą prosić o pomoc prawną, a ja mogę wymagać - powiedział Klich. Klich zapowiedział, że będzie domagał się dostępu do protokołów oblotu lotniska w Smoleńsku, a także do danych dotyczących jego wyposażenia.
Na swoje poprzednie pismo - jak mówił - dostał odpowiedź, że MAK postępuje zgodnie z procedurami. MAK argumentował też, że nie zawsze wszystko może mu udostępnić, bo lotnisko w Smoleńsku jest wojskowe, więc tego rodzaju kwestie trzeba uzgadniać z wojskiem.
Klich powiedział również, że ustalił 12 przyczyn katastrofy i dodał, że gdyby jednej z nich udało się uniknąć, to do tragedii by nie doszło. Nie chciał ujawnić, o jakie przyczyny chodzi, ale stwierdził, że winą nie można obarczać tylko pilotów.