Zwolennicy rządzącej Partii Regionów zaplanowali na niedzielę kolejny wiec poparcia władz. Już w sobotę kilkadziesiąt tysięcy ludzi uczestniczyło w manifestacji, którą rządzący zorganizowali w sąsiedztwie protestującego Majdanu.
Nie doszło jednak do żadnych incydentów. Opozycja chroniona była przez barykady i stojące na nich patrole wolontariuszy. Prorządowy wiec odgradzał natomiast kordon milicji i dwa rzędy policyjnych samochodów.
Protestujący na Majdanie zaczęli się jednak przygotowywać do potencjalnej konfrontacji. Zaostrzana została dyscyplina ochotniczej służby ochrony pilnującej barykad. Wartownicy nie mogą schodzić z posterunku bez zgody przełożonego, a zmiany warty następują co 4 godziny.
Sobota była 24. dniem protestów Ukraińców niezadowolonych z decyzji władz o niepodpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE. Kiedy 30 listopada milicja po raz pierwszy użyła wobec demonstrantów siły, zgromadzeni na Majdanie w Kijowie ludzie zaczęli domagać się ustąpienia rządu i prezydenta Wiktora Janukowycza.
(abs)