Wielu Wenezuelczyków szuka jedzenia po śmietnikach, wielu Wenezuelczyków jest wychudzonych, przestępczość wzrosła, bezkarność też. Ten kraj jest postrzegany teraz jako raj dla przemytników, bo Wenezuela upada pod względem bezpieczeństwa - komentuje w rozmowie z RMF FM Bartłomiej Znojek, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Uciekają stamtąd przede wszystkim osoby, które mają największe trudności w zdobyciu żywności i leków. W mediach społecznościowych wszechobecne są informacje o poszukiwaniu leków - dodaje.
W Wenezueli obecnie dostęp do podstawowych artykułów żywnościowych jest możliwy tylko, gdy nosi się ze sobą ogromną ilość gotówki, a i tak można kupić za to bardzo niewiele.
Hiszpania powinna być teraz najbardziej zaniepokojonym krajem w Europie. Powód to aktualna sytuacja w Wenezueli - ocenia Bartłomiej Znojek. Według Międzynarodowej Organizacji do spraw Migracji, w obecnej sytuacji Wenezuelczycy masowo emigrują przede wszystkim do Kolumbii, Stanów Zjednoczonych oraz właśnie do Hiszpanii.
Można spodziewać się, że Hiszpanii będzie zależeć, żeby w ramach Unii Europejskiej wywierać presję na Maduro i doprowadzić do zmian, na drodze pokojowej, na drodze dialogu. To pojawia się w różnych wezwaniach wobec Wenezueli. Mówi się też o scenariuszu, kiedy wojsko przejmuje władzę. Na dziś jest to jednak raczej trudne do wyobrażenia. Trudności gospodarcze niepokoją Hiszpanię w naturalny sposób. Diaspora hiszpańska w Wenezueli jest bardzo duża, sięga ponad 150 tysięcy osób - dodaje Bartłomiej Znojek w rozmowie z Michałem Dobrołowiczem.
Według specjalistów, Polska nie odczuje kryzysu w Wenezueli. Jako członek Unii Europejskiej będziemy brać udział w dyskusjach na temat Wenezueli. Państwa Unii nie wyłamują się jeśli chodzi o krytykę obecnej władzy w Wenezueli. Będziemy włączać się w działania unijne - przewiduje ekspert.