Do zdarzenia doszło drugiego dnia Świąt Wielkanocnych w 2004 roku. Sprawcę zatrzymano 4 lata później. Umożliwiły to szczegółowe badania DNA.
Sąd wymierzył dokładnie taką karę, jakiej domagała się prokuratura. Jednocześnie orzekł, że o przedterminowe warunkowe zwolnienie Mariusz S. może się ubiegać dopiero po odbyciu 25 lat kary. Wyrok nie jest prawomocny.