Oskarżony pracownik portu lotniczego miał przekazać czekającym na lotnisku współpracownikom Dochnala informację, że lobbystę chce zatrzymać Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wiadomość tę dostał sam Dochnal, który próbował odlecieć z Balic.
Dochnal pojawił się na sali sądowej w asyście policji. W mężczyźnie ubranym w czarną ortalionową kurtkę i wełnianą czapkę głęboko naciągniętą na oczy trudno było rozpoznać niegdysiejszego słynącego z elegancji bywalca salonów.