W okolicach Zakopanego prym wiedzie Morskie Oko. Żeby się tam dostać, trzeba stać w korku nawet kilka godzin. Mniej cierpliwi porzucają samochody na poboczu drogi i wędrują kilka kilometrów.
Jak połowę weekendu oceniają ci, którzy obsługują turystów na drodze do Morskiego Oka? Reporter RMF FM Maciej Pałahicki pytał o to kierowcę busa dowożącego turystów, panią sprzedającą bilety do Tatrzańskiego Parku Narodowego i górali wożących turystów wozami do Morskiego Oka: