RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Dlaczego Miedwiediewa nie witano na lotnisku

Publikacja: Poniedziałek, 6 grudnia (14:50) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Uroczyste powitanie na dziedzińcu pałacu, oficjalne rozmowy, konferencja prasowa to za nami - a przed nami kolacja wydawana na cześć prezydenta Rosji. Zacznijmy jednak od początku: dlaczego Miedwiediewa witano przed Pałacem, a nie na lotnisku.

Dzisiejszy liberalizujący się protokół odchodzi od oficjalnego powitania na lotnisku czy dworcu. Wygoda i brak hałasu samolotowych silników podpowiadają by głowy państw witać na progu rezydencji prezydenckiej.

Oficjalne powitanie przebiegło bez wpadek i zgodnie z dyplomatycznymi arkanami. Po nim - gdyby stosunki polsko-rosyjskie wyglądały idealnie doszłoby do wzajemnego wręczania orderów - to jednak nie było przewidziane w programie wizyty.

Teraz przed polskim protokołem najpoważniejszy sprawdzian - kolacja i pytanie, czy gościowi odpowiadać będzie menu. Dobór odpowiedniego menu, ale też i zestawu win, są ustalane kanałami dyplomatycznymi poufnie. Bierze się pod uwagę preferencje gościa, z całą pewnością dbamy zawsze o to, aby były pewne telemetry polskie, żeby to nie była kuchnia międzynarodowa - mówi znawca protokołu dr. Janusz Sibora, który przewiduje, podczas kolacji - to polska specyfika - stół ustawiony będzie w kształt podkowy. Przy jej krótszym boku zasiądą pary prezydenckie, co nawiązuje do tradycji naszych dworów królewskich.

Źródło: RMF FM FB
Dalsza część artykułu pod materiałem video: