Inżynierowie NASA odkryli wówczas kłopoty z zaworami w silniku i misję trzeba było przełożyć. Obecne problemy nie mają jednak podobno związku z poprzednimi.
Discovery ma tym razem zawieźć na międzynarodową stację kosmiczną między innymi baterie słoneczne, które pomogą w zasilaniu laboratorium i zapewnią więcej energii załodze. Od maja będzie ona liczyć sześć osób. W trakcie tej misji do ekipy dołączy również pierwszy japoński astronauta, a na Ziemię powróci Amerykanin, który na stacji przebywa już od listopada. Misja Discovery ma potrwać dwa tygodnie - naturalnie o ile uda mu się wystartować.