Jak informowało TMZ, piosenkarka trafiła do szpitala we wtorek, po tym jak jej znajomi znaleźli ją nieprzytomną. Bliscy podali jej nalokson - środek dla osób, które przedawkowały opioidy.
Jeden z przyjaciół miał z sobą środek, "na wypadek, gdyby coś takiego się wydarzyło". Jej znajomi wiedzieli, że nadejdzie ten czas, bo ciągle dużo brała. Imprezowali z nią całą noc przed tym zdarzeniem - powiedziało źródło w rozmowie z US Weekly.
Z początku spekulowano, że piosenkarka przedawkowała heroinę, jednak według mediów, Lovato nie chciała ratownikom wyjaśnić, co brała. W jej domu również nie znaleziono narkotyków.
Przedstawiciel 25-latki w oświadczeniu przesłanym do "Variety" napisał, że piosenkarka jest przytomna i w szpitalu towarzyszy jej rodzina. Dodał także, że nie wszystkie informacje wypływające do mediów są prawdziwe, jednak nie sprecyzował, o co dokładniej chodzi.
Lovato od lat ma problemy z nałogami. Na początku roku wypuściła singiel "Sober" (ang. trzeźwy), w którym opowiada swoją historię walki z nałogami.
Wcześniej o problemach z narkotykami opowiedziała w filmie dokumentalnym "Simply Complicated". Przyznała, że pierwszy raz spróbowała kokainy w wieku 17 lat, kiedy jej kariera zaczęła nabierać tempa.
(az)