Zaginionej osoby nie udało się odnaleźć. Zlokalizowano natomiast miejsce zatonięcia łodzi. Jednostka znajduje się ok. 30 metrów pod wodą. Na razie nie wiadomo, czy wrak będzie podnoszony z dna.
Poszukiwania rozbitka rozpoczęto kilka minut po otrzymaniu sygnału SOS. W poszukiwaniach uczestniczył statek ratowniczy SAR - 1500 "Tajfun", łódź ratownicza R-26 z bazy w Darłowie, dwa śmigłowce Marynarki Wojennej (najpierw W-3RM Anakonda z Gdyni Babich Dołów, potem Mi - 14 PS z Darłowa) i samolot Straży Granicznej.
W momencie zatonięcia łodzi oraz poszukiwań na Bałtyku panowały bardzo dobre warunki. Przyczyny zatonięcia łodzi nie są znane. Ze wstępnych ustaleń Urzędu Morskiego w Słupsku wynika, że jednostka poszła na dno rufą i zatonęła w ciągu jednej minuty.