Fakt, że igrzyska olimpijskie miałyby się odbyć na południu kraju, nie znaczy, że mieszkańcy innych regionów nie mają w tej sprawie nic do powiedzenia. Uważam, że my wszyscy powinniśmy mieć możliwość wypowiedzenia własnych opinii. Jestem za przeprowadzeniem ogólnopolskiego referendum
A ja myślę, że tylko w Myślenicach powinni decydować, co będzie dobre dla Myślenic. Oszczędni Krakowiacy, a nie wszyscy Polacy, najlepiej wiedzą, czy im się opłaca imprezować z kibicami z całego kraju. Z kolei tylko Zakopiańczycy winni odpowiedzieć na pytanie o organizację Igrzysk. Trzeba zapytać Górali, czy chcą by Zakopane "ma sie tak pokozać"?
Tylko problem w tym Bogdanie, że ważne jest nie tylko miejsce imprezy, ale też kto za jej organizację płaci, prawda? Wiesz przecież, że środki na budowę zimowych obiektów sportowych (w tym składanych:) miałyby pochodzić z budżetu centralnego, więc chyba mam prawo mieć wpływ na decyzję.
A czy organizujemy ogólnopolski plebiscyt w sprawie jakichkolwiek lokalnych inwestycji za ogólnopolskie pieniądze? Czy pytał mnie ktoś o zdanie, czy w Warszawie mają zbudować Stadion Narodowy za moje pieniądze -krakowskiego "centusia"? Nie? Więc ja nie dam decydować o Igrzyskach w Krakowie innym Polakom - poza nami krakusami. Wara od grodu pod Wawelem! A sio, do siebie ! A kysz, do Warszawki!
A ja nadal będę domagać się uwzględnienia i mojego głosu w tej sprawie. Dlaczego mówisz mi "wara"? Tylko dlatego, że mieszkam poza granicami miasta? Gdyby Warszawa, Wrocław, Poznań czy Gdańsk przed 2012 rokiem chciały u siebie zorganizować referenda w sprawie Euro, też uważałabym, że to nasza wspólna sprawa!!!
"Wara" to skrót od "War-szaw-a" :). Żartuję. Jestem za referendum krakowsko-zakopiańsko-myślenickim, bo mam nadzieję, że miejscowi odrzucą pomysł imprezy rujnującej budżety - lokalne i centralny. Taki sport to mord - finansowy!